Zamknij

Kryzys w Białym Orle przełamany

16:26, 04.03.2018 | W.B
REKLAMA
Skomentuj

Zaledwie piętnaście zdobytych punktów i dopiero dwunaste miejsce w tabeli po rundzie jesiennej – to dorobek piłkarzy Białego Orła Koźmin Wlkp. – jedynego reprezentanta naszego powiatu w czwartej lidze południowo-wielkopolskiej.

Wypada zgodzić się z byłym trenerem Maciejem Dolatą „Orła”, że wynik ten nie jest zadowalający zarówno zawodników, jak i kibiców. Na początku stycznia szkoleniowiec podjął zaskakującą decyzję o przejściu do LKS-u Gołuchów. Następcy długo nie było widać. Z drużyny odeszło też kilku zawodników, paru wróciło z wypożyczeń do macierzystych klubów i stąd pojawiło się nawet zagrożenie, że Orzeł może zostać wycofany z rozgrywek. Na szczęście ostatecznie do tego nie doszło. W pewnym momencie pojawiła się informacja, że drużynę zgodził się objąć… Paweł Janas. Oczywiście nie były selekcjoner kadry narodowej, a ten z WKS Witaszyce. Jednak zanim się zadomowił – to już go nie było. Ostatecznie zespół – składający się wyłącznie z koźminian – podjął przygotowania do wiosny. Rozegrał do tej pory jeden sparing pokonując GKS Żerków 1:0.

Wracając do podsumowania jesieni, to poziom gry koźminian był zmienny, niestety, z przewagą niepowodzeń. Na 17 spotkań odnieśli tylko trzy zwycięstwa, sześciokrotnie remisowali, a przegrali praw  ie połowę, bo osiem. Dodać tu można, że nawet własne boisko nie było atutem i tak np. pomimo prowadzenia w meczu z Turem 2:0 skończyło się na 2:4, podobnie było w meczu z Gołuchowem.

Owszem, były i jaśniejsze momenty, takie jak wygrana 6:2 z Rawiczem i remisy z Ostrovią, Polonią 1912 i Pogonią, a więc zespołami z czołówki tabeli. Koźminian stać więc było na dobrą grę. Szkoda, że były to tylko przebłyski skuteczności. Dobrze, że chociaż zespoły z dołu tabeli znalazły się w zasięgu możliwości Orła. Ale to nie wystarczyło na bezpieczne miejsce w środku tabeli, w perspektywie reorganizacji wielkopolskich dwóch grup IV ligi i utworzenia jednej. Teraz szansa na grę w niej jest minimalna. Ale dobrze, że wiosną Orzeł w ogóle zagra. Jego jesienne wyniki, a przez to też miejsce w tabeli, byłyby może lepsze gdyby nie to, że parokrotnie, jak chociażby do Słupcy czy Ostrzeszowa jechał z, różnych powodów, z zaledwie dwoma – trzema rezerwowymi.

Pewne zadowolenie można mieć z gry koźminian w rozgrywkach o Puchar Polski. Najpierw, w piątej rundzie na szczeblu okręgu, wygrali w Żerkowie 5:1, a następnie, po bezbramkowym remisie, w karnych 4:3 zwyciężyli w Odolanowie, rewanżując się za porażkę ligową. Już jako jedyny przedstawiciel naszego powiatu Biały Orzeł Koźmin Wlkp. awansował do ćwierćfinału w którym zmierzy się z Orłem Mroczeń.

(W.B)
REKLAMA

Komentarze (2)

miejscowymiejscowy

0 0

To kto w końcu został trenerem? 18:45, 04.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

wbwb

0 0

Nowym - starym trenerem jest Dariusz Maciejewski
21:16, 04.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© krotoszynska.pl | Prawa zastrzeżone