Zamknij
REKLAMA

Wygrana Astry na początek wiosny

09:26, 05.04.2018 | W.B
REKLAMA
Skomentuj

Po wyjątkowo długiej zimowej przerwie, piłkarze Astry wreszcie zainaugurowali rundę rewanżową i był to dla nich początek udany.

Pomimo, że w Wielką Sobotę pogoda daleka była od wiosennej, to większość drużyn kaliskiej ligi okręgowej nareszcie mogła powalczyć o pierwsze tegoroczne punkty. Była wśród nich także Astra, podejmująca Zefkę.

Dosyć niespodziewanie od początku to goście sprawiali lepsze wrażenie, częściej przedostając się pod pole karne rywali. W konsekwencji tego Bartosz Jarysz kilkukrotnie zmuszony był do interwencji. Tak było chociażby po szybkiej, solowej akcji Matusza Maciaczyka, który w decydującym momencie za mocno wysunął sobie piłkę.

Po dwudziestu minutach, po „krótkim rogu” Kacpra Mądrego, jeden z miejscowych zagrał we własnym polu karnym piłkę ręką, ale sędzia Łukasz Orszulak „jedenastki” nie podyktował. W rewanżu niewiele pomylił się Daniel Olejnik. Gdy już zanosiło się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, w doliczonym czasie, prowadzenie uzyskał debiutujący w drużynie Astry Arkadiusz Kuświk.

Druga połowa, toczona przy silnych opadach deszczu, była bardziej wyrównana. Na jej początku ze strzałem, powracającego do drużyny, Jędrzeja Paczkowa poradził sobie Łukasz Walczak. W odpowiedzi strzał Piotra Nasiadka jeden z obrońców, w ostatniej chwili, zblokował na róg. Tymczasem w 58. minucie bramkarz gości interweniował tak pechowo, że odbił piłkę wprost pod nogi „Paki”, który nie omieszkał skorzystać z prezentu i podwyższył prowadzenie. Zaledwie pięć minut później pięknym uderzeniem pod poprzeczkę trzeciego gola zdobył inny debiutant – miejscowy wychowanek – Kacper Kuźnicki.

Minęło następnych 180 sekund, a za zagranie ręką Szymona Jankowskiego, tym razem karny został podyktowany. Wykorzystał go Maciaczyk. W 81. min. piłkę skierowaną przez Mateusza Mizernego w samo „okienko” bramki Zefki – efektowną paradą – Walczak zdołał wyekspediować poza boisko. W końcówce mieliśmy po jednym niecelnym strzale: najpierw Maciaczyka, a następnie Krzysztofa Ratyńskiego. Wynik już się więc nie zmienił.

W następnym meczu, w najbliższą niedzielę, Astra zagra na wyjeździe z Baryczą Janków Przygodzki (11.00).

(W.B)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© krotoszynska.pl | Prawa zastrzeżone | 2018