Do pożaru doszło na ulicy Mahle w Krotoszynie, przy krytej pływalni "Wodnik" - pisaliśmy o tym tutaj.
Zapaliła się przyczepa rolnicza przewożąca słomę. W jednej chwili kilkadziesiąt balotów stanęło w ogniu. Droga w obu kierunkach została całkowicie zablokowana. Kierowca traktoru, jeszcze przed przybyciem straży pożarnej odłączył ciągnik od przyczepy, ratując tym samym wartościowe mienie.
Dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży w Krotoszynie zadysponował do pożaru dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Krotoszynie oraz jeden zastęp z jednostki OSP Krotoszyn.
Strażacy podali sumarycznie trzy prądy gaśnicze wody w natarciu na palące się baloty słomy. Po stłumieniu ognia przyczepę rolniczą przemieszczono na pobliski nieużytkowy teren rolniczy, w celu rozładunku zrolowanej słomy i jej dogaszenia. Do rozładunku płodów rolnych wykorzystano ładowarkę teleskopową udostępnioną przez właściciela transportu. Celem całkowitej likwidacji zagrożenia pożarowego słomę rozgarnięto warstwowo na dużej powierzchni i dokładnie zlano wodą, monitorując pogorzelisko kamerą termowizyjną. Na czas prowadzenia działań gaśniczych funkcjonariusze Policji wstrzymali ruch pojazdów na drodze powiatowej, zabezpieczając teren akcji przed dostępem osób postronnych - informuje Mateusz Dymarski, zastępca oficera prasowego krotoszyńskiej straży pożarnej.
Z racji tego, że do gaszenia pożaru potrzebne były bardzo duże ilości wody - strażacy wykorzystali pobliską sieć hydrantową. Po 3 godzinach pożar udało się ugasić.
W momencie zakończenia działań gaśniczych jezdnię oczyszczono z pozostałości nadpalonej słomy i spłukano wodą, przywracając ruch całą szerokością drogi - wskazuje Mateusz Dymarski.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.